Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Cebreiro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Cebreiro. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 września 2021

Opowieść osiemdziesiąta - rytuały pielgrzymie część 4


Ostatni etap pielgrzymi z Leon do grobu świętego Jakuba w Santiago de Compostela to droga przemiany duchowej, zrzucenia z siebie wszystkiego, co dotychczas było złe i zbędne w życiu doczesnym. Pomagają w tym rytuały powstałe od początku pielgrzymowania do grobu świętego Apostoła. Wiele z nich trwa do dzisiaj, niektóre zaginęły wraz ze zmianą obyczajowości i warunków podróżowania Drogami świętego Jakuba.

Strzepywanie kurzu z sandałów przy Cruceiro Santo Toribio


To już ponad dwie trzecie wędrówki pielgrzymujących Drogą Francuską z Saint-Jean-Pied-da-Port, kiedy to szeroka ścieżka doprowadza ich do dużego kamiennego krzyża – Cruceiro San Toribio. 


Zostały gdzieś daleko problemy codziennego życia, zastąpione przemianą życia duchowego. Zostali tam też wrogowie wiary i idei pielgrzymowania, a coraz częściej na tej drodze spotykani byli ludzie pomocni pielgrzymom, dający im otuchę i nadzieję. Pielgrzymka to nie ucieczka przed problemami i wrogami, ale długa i ciężka droga dotarcia do wyznaczonego celu, która pozwala o nich zapomnieć, Więc stojąc na wzgórzu przed krzyżem strzepnij pył z twoich  butów, by wszystko co złe zostało za tobą, by mimo wielu przeciwności i złych zdarzeń wyruszyć na te ostatnie dni wędrówki z podniesionym czołem i radością w duszy, naśladując w ten sposób gest i postawę żyjącego XVI wieków temu biskupa Santo Toribio.


W 465 r. król Wizygorów Teodoryk wysłał wojska na tereny zamieszkałe przez chrześcijańskich Latynosów, niszcząc, rabując i bezczeszcząc i kościoły wspólnot, zmuszając wielu chrześcijan do ucieczki w bezpieczne miejsca, by zachować swoją wiarę i swoje życie. Biskup Santo Toribio spróbować szukać schronienia w Astorga, swojej byłej diecezji, ale nie został tam przyjęty, wiec opuszczając to miasto symbolicznie strzepnął kurz z sandałów, by nie zabierać żadnego wspomnienia z Astorga. To zdarzenie upamiętnia w San Justo de la Vegana znajdujący się na wzgórzu El Teleno krzyż - Cruceiro Santo Toribio,  a także fiesta na część świętego.

Kamienie pod Cruz de Ferro


Na przełęczy w Montes de Leon jest kamienny kopiec z drewnianym słupem, nad którym na wysokim drewnianym słupie wzrasta krzyż. Utrzymuje się bardzo stary rytuał rzucania na kopiec kamieni przyniesionych ze sobą z domu lub skalistego dna rzeki Esla w Mansilla.


Rytuał wymaga pewnego przygotowania i zaczyna się już na podejściu na przełęcz. 
Po opuszczeniu Rabanal niesiony kamień należy trzymać w dłoni czując jego dotyk i gładzić palcami. Od czasu do czasu mów do niego, jak do bliskiej osoby. Powiedz o swoich problemach i radościach. Zbliżając się do kopca i myśl o wszystkich cierpieniach ludzi, wszystkich ciemnych nocach, wszystkich cierpieniach, które zostały zebrane w ten ogromny kopiec, wysoko nad którym znajduje się krzyż. 


Każdy kamień jest świadkiem życia umieszczonym u stóp ukrzyżowanego Pana. Powiedz pod krzyżem modlitwę do Pana:
- „Panie Jezu, zło nie jest tym, które ma ostatnie słowo, ponieważ jesteś tutaj, wysoko nad wszystkim w tej wiecznej Kalwarii światowego cierpienia. Tam zło zostało pod krzyżem, co zostało zapisane i jest nadal wykorzystane. Ratuj mnie, przed kamieniami, które toczą się poprzez drogi życia. Weź moje zło, podnieś mnie i przenieś mnie bliżej tam, gdzie jesteś wyniesiony przez wieki”.
Podejdź do krzyża, pocałuj kamień, zamknij oczy, i rzucić go na kopiec. Niech spadnie i dołączy do bólów całego świata, które ten krzyż reprezentuje.


Usiądź potem na chwilę obok w kaplicy Santiago, by kontemplować kopiec i krzyż: 
„Panie, niech ten kamień, który rzucam u stóp Krzyża Zbawienia, symbol trudu mojej pielgrzymki, będzie tym, który w chwili, w której zostaną osądzone czyny mojego życia, posłuży do przechylenia szali na korzyść moich dobrych uczynków. Niech tak się stanie. Amen. "


Puerta del Perdon w Villafranca del Bierzo


Ukryta wśród wzgórz miejscowość Villafranca del Bierzo pojawia się w ostatniej chwili, a jednym z pierwszych budynków, do których dochodzą pielgrzymi jest kościół pod wezwaniem świętego Jakuba – iglesia Santiago.



Od XVII wieku, pielgrzymi do zmierzający do grobu św. Jakuba w Latach Świętych, którzy byli chorzy lub mieli poważny wypadek na swojej drodze i nie byli w stanie kontynuować  wędrówki, mogli uzyskać odpust zupełny w kościele Santiago del Bierzo. Aby to zrobić, musieli przejść przez Puerta del Perdon (Drzwi Przebaczenia) w tej świątyni, które otwiera się tylko w Latach Świętych Jakubowych. 


Również dzisiaj pielgrzymi, którzy z jakieś powodu muszą zakończyć tutaj pielgrzymkę, powinni mieć za sobą ponad 100 kilometrów wędrówki i udowodnić swoją niezdolność do kontynuowania drogi do stolicy Galicji. W celu uzyskania odpustu zupełnego powinni odbyć spowiedź swietą i uczestniczyć w mszy świętej .

Zatrzymaj się przed tym kościołem świętego Jakuba w Villafranca del Bierzo i pomódl się za tych, którzy w tym miejscu byli lub będą zmuszeni zakończyć swoją pielgrzymkę.

Cud Eucharystyczny w O Cebreiro


Droga do El Cebreiro jest jak wejście na górę Pana, do miejsca w pobliżu nieba, gdzie objawiła się i nadal objawia się boskość. Cud eucharystyczny, który miał miejsce wieki temu, stał się widoczny dla  wzroku. Tu zmysłem doświadczasz tego co inni tylko doznają wiarą.


Weź udział w eucharystii. To niesie ze sobą akt dziękczynienia Bogu Ojcu za dar Jego własnego Syna, ofiarowanego nam dla zmazania naszych win i naszego zbawienia. Eucharystia jest również nazywana wiatykiem, to znaczy, chleb na drogę, żywnością pielgrzymów. Jezus Chrystus jest twoim prawdziwym pokarmem, jedynym, dzięki któremu ograniczenia zamieniają się w pełnię.


Po zakończeniu Eucharystii uklęknij w kaplicy Cudu Eucharystycznego i powtórz słowa modlitwy, którymi św. Tomasz z Akwinu podsumował podziw człowieka wobec tak wielkiego Bożego daru:


Dzięki Ci składam, 
Panie Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże,
za to, żeś mnie grzesznika, niegodnego sługę swojego, bez żadnej mojej zasługi,
a jedynie z Twego miłosierdzia posilić raczył najdroższym Ciałem i Krwią Twojego Syna,
naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Proszę Cię,
niech ta Komunia święta nie stanie się dla mnie wyrokiem potępienia,
ale niech będzie dla mnie zbawiennym zadatkiem Twojego przebaczenia,
zbroją mojej wiary i puklerzem dobrej woli.
Niech mnie ona uwolni od mych występków,
wyniszczy we mnie pożądliwość i zmysłowość,
a wzmocni miłość i cierpliwość, pokorę, posłuszeństwo i wszystkie cnoty.
Niech mi będzie mocną obroną przeciw zasadzkom nieprzyjaciół
tak widzialnych, jak niewidzialnych.
Niech całkowicie uspokoi we mnie poruszenia cielesne i duchowe.
Niech przez nią mocno przylgnę do Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga.
Niech wreszcie będzie szczęśliwym zakończeniem mojego życia.
Proszę Cię także,
abyś mnie grzesznika raczył doprowadzić do tej niewymownej uczty,
na której z Twoim Synem i Duchem Świętym
jesteś dla swoich wybranych prawdziwą światłością,
całkowitym nasyceniem, wiekuistym weselem,
pełnią szczęścia i radością doskonałą.
Amen.


Między Triacastela a Castaneda


W  Triacastela, obok schroniska dla pielgrzymów, przy rozwidleniu szlaków na Samos i Hospital, znajduje się pomnik pielgrzyma wybudowany w 1965 r. z okazji Roku Świętego. 
Na postumencie wykonanym z wapiennych kamieni stoi niewielka figura pielgrzyma.
Upamiętnia on istniejący w średniowieczu rytuał pielgrzymi.


Pielgrzymi wędrujący w średniowieczu do grobu św. Jakuba, wiedzieli o wielkim wysiłku jakim była w tym czasie budowa wielkiej katedry na grobem świętego w Santiago de Compostela. Wspomagali tę budowę zabierając wydobywane w Triacastela wapienne okruchy skalne do swoich sakw i przenosili je przez góry do wioski Castaneda położonej między Melide i Arzua, której mieszkańcy w znajdujących się tam piecach wypalali wapno potrzebne do budowy. Był to też jeden z elementów pokuty, jaką pielgrzymi odbywali pokonując trudności drogi.  Dziennie wędrowało nawet kilkuset pielgrzymów, więc ilość przenoszonych kamieni była całkiem spora.

Na brzegu El Ouribio


Jeżeli wędrówka jest autentyczną pielgrzymką, podczas której następuje odczuwalna przemiana duchowa, przy wyjściu z Triacastela wybierz drogę, która prowadzi doliną Ouribio do Samos, do jednej z najbardziej ukrytych wsi na Camino.


Tutaj zachowała się dawna Galicja ze wszystkimi elementami regionu: woda, kasztanowce, dęby, paprocie,


samotność i cisza, którą przerywa gdakanie kur i muczenie krów.


Jesteś już w drodze przez wiele dni i tyle głębokich i tajemniczych rzeczy się wydarzyło, że czujesz się jak nowa osoba, chociaż ta sama, ale w pewien sposób zupełnie inna od tej, która rozpoczęła wędrówkę, nie wiedząc dobrze, dlaczego lub z jakiego powodu. Wiesz, że coś nowego narodziło się w tobie. Jest to moment, aby uczcić rytuał odnowienia przez wodę i Ducha

Znajdź spokojne miejsce nad rzeką, gdzie woda jest dość głęboka. Posłuchaj śpiewu wody, wspomnij myśl Jorge Manrique (XV w.).
"Nasze życie jest rzeką ... która ginie w morzu"
Pomyśl o wodzie: zajmuje trzy czwarte planety, jest źródłem wszelkiego życia i także twojego życia. Oznacza również śmierć, która nigdy nie jest końcem, bo odradza się do nowego życia. 


Więc zanurz się w wodzie, która obmyje twoje ciało i popłynie w kierunku doczesnego końca. To jest znaczenie chrześcijańskiego chrztu: 
"Chrzest oznacza śmierć i pogrzeb, zmartwychwstanie i życie ... Kiedy możemy umieścić nasze głowy w wodzie, jak w grobie, stary człowiek jest zanurzony, pochowany w niej, kiedy idziemy z wodą, jednocześnie pojawia się nowy człowiek" (Jan Chryzostom). 
Z tych myśli, pozbawieni wszystkiego, przenikamy do wody, powołując się na moc Ducha Bożego. Utoną w wodzie złe siły. Poczuj kiełkujące w Tobie z nową siłą wartości na nową drogę: w ciszy spotkanie z samym sobą i z Bogiem, trzeźwość, ubóstwo, bezinteresowność, czysty umysł, powitanie, jedność z ziemią, słońcem, wiatrem. Na życie nie w kanałach konsumpcji, konkurencyjności lub bożka pieniędzy, na życie, dla którego nie potrzebujemy tak dużo, ale potrzebujemy serce i nowego ducha. Wyjdź z wody patrząc na słońce, powoli intonuj modlitwę wiary, jako siły Ojca, Syna i Ducha Świętego, który nas stworzył dla autentycznego życia. 

Capila Trinidade w Morgade


Tutaj droga nie zmieniła się od stuleci. Otaczające ją układane pracowicie kamienne murki obrosły już roślinnością, a stojące przy niej kamienne budowle nie zmieniły się. Do katedry w Santiago de Compostela zostało już tylko 100 kilometrów.


Tutaj szatan po raz ostatni próbuje kusić pielgrzymów by zatrzymali się przy jego studni zwanej Fuente do Demonio i – być może – pod urokiem okolicy zechcieli tutaj pozostać, rezygnując z dalszej pielgrzymki. Dawno temu tej pokusie uległ jeden z pielgrzymów. Wybudował dom, zaczął prowadzić gospodarkę, ale szybko odczuł, że czegoś jest mu brak, że nie dokończył swojej drogi życia.


Ty pielgrzymie nie zatrzymuj się i idź dalej, a kiedy zobaczysz po prawej stronie przy drodze niewielka kamienna kapliczkę pod wezwaniem Trójcy Świętej -  Capila Trinidade, wrzuć do środka przez niewielki otwór w drzwiach swoje notatki z myślami o doświadczeniach z Drogi, załamaniach, rozterkach i radościach,  tak jak robią to pielgrzymi od kilkuset lat, odkąd ona tutaj stoi.


Ablucje nad Rio Lavacolla


Niewielka rzeka u podnóża Monte Gozo przepływająca przez wieś Lavacolla w parafii (gminie) San Poyo Sabugueira.  Na mapach topograficznych opisana jest Rego Sorilla. To miejsce dawnego rytuału pielgrzymiego.


Tradycją wywodzącą się od średniowiecza był obowiązek mycia się pielgrzymów w tej ostatniej rzece przed Santiago de Compostela, aby usunąć ziemski brud ze swego grzesznego ciała przed wejściem na teren świętego miejsca, jakim było i jest sanktuarium świętego Jakuba Apostoła.


Opisany został już w XII w. przez Aymeric Picaud w Codex Calixtinus, który ta rzękę nazywa Lavamentula.  Nazwa była chyba złośliwością ze strony Aymeric Picaud, gdyż w wolnym tłumaczeniu z łaciny znaczyć może mycie penisa, a współczesna nazwa Lavacolla potocznie tłumaczy się tak samo.
W 1381 r. Geodefroi z Buletot opisuje to jako "działanie oczyszczające" pielgrzymujących,: „W malowniczej Lavacolla umyłem nasze nieczystości w strumieniu. Zmieniłem moje ubrania całkowicie, które dano mi w obfitości w klasztorze Cebrero. To była pełna ablucja ”. Rytuał ten został opisany również przez Domenico Laffi w XVII w.

Obecnie niektórzy pielgrzymi utrzymują tę tradycję w sposób symboliczny, myjąc ręce, stopy i twarz, jako rytuał czystości cielesnej i duchowej.

Radość na Monte Gozo


Góra chwały lub też wzgórze radości przed Santiago de Complostela, skąd pielgrzymi mają możliwość zobaczenia wież Katedry i zabudowań sanktuarium.
Wzniesienie znajduje się w drugim kręgu oddziaływania miejsca świętego i pielgrzymi zbliżając się do wzgórza odczuwają duchową podniosłość, która wzrasta w miarę wspinania się na szczyt wzgórza, skąd po raz pierwszy mogli zobaczyć cel swojej pielgrzymki. Na znak szacunku, tradycją zawsze było to, że z tego punktu jeźdźcy szli do katedry pieszo.


Jest też tradycją wyścig pomiędzy grupami pielgrzymów, aby zobaczyć, kto pierwszy osiągnie szczyt. Ten pielgrzym, który tego dokonał otrzymywał tytuł "Króla pielgrzymki"
Pobyt na wzgórzu wiązał się również z odmówieniem modlitw, i przygotowaniem się do dotarcia do celu pielgrzymki poprzez wspomnienie przyrzeczeń, wotów.


Panie, otwórz moje oczy,
Panie, otwórz moje oczy na cuda Twej miłości.
Ja niewidomy wołam:
Panie, spraw, abym przejrzał!
Otwórz moje uszy, Panie,
na wołanie moich braci.
Nie dozwól Panie,
by serce moje było nieczułe na ich niedolę.
Otwórz moje ręce, Panie,
ubodzy stoją przed moimi drzwiami
i oczekują pomocy.
Chryste, pomóż mi się z nimi dzielić!
Amen. 

Rachunek sumienia w Capila de las Animas w Santiago de Compostela


Wchodząc w obszar starego, średniowiecznego miasta, jeszcze przed dojściem do katedry świętego Jakuba pielgrzymi mieli obowiązek zatrzymać się w kościele Wszystkich Świętych, (obecnie Capila de las Animas), 


którego fasadę ozdabia płaskorzeźba dusz cierpiących w czyśćcu (Purgatorio).  Modlili się tu za zmarłych, prosząc o łaski dla nich, by opuścili czyściec i przenieśli się do Królestwa Bożego.


Kaplica była też miejscem gdzie pielgrzymi, jako penitenci w ciszy i spokoju robili rachunek sumienia i przygotowywali się do spowiedzi świętej w katedrze. Obecnie jest często zamknięta, ale kiedy będziesz przechodził i zobaczysz otwarte drzwi wejdź do środka, by w tej świętej przestrzeni przygotować się do spowiedzi i eucharystii i do spotkania ze świętym Jakubem.


Po wyjściu z Capila de las Animas nad dachami domów ukazują się wieże katedry. Już tylko kilak minut drogi dzieli od celu pielgrzymki: grobu świętego Jakuba Starszego Apostoła. Ulica Rua da Acibecheria doprowadza na Praza da Inmaculada, z którego, od czasu zakończenia w XII wieku budowy dzisiejszej katedry,  pielgrzymi  wchodzą przez Porta Francigena, by wykonać najważniejszą część rytuału przygotowania do przemiany duchowej związanej z nawiedzenia tego Świętego Miejsca. 





niedziela, 29 grudnia 2019

Opowieść dziewiąta – Camino Frances ze smakiem sera


Do napisania tej opowieści, innej niż dotychczasowe, zainspirowała mnie legenda o serach niezwykłego kształtu wytwarzanych w Galicji, no i też to, że uwielbiam jeść sery, a pielgrzym nie samą strawą duchową żyje. Ciało też potrzebuje czegoś konkretnego, Zdegustowane chemicznymi wędlinami i serami po 1 euro za paczkę zaczyna domagać się pożywienia lepszego i smaczniejszego, zwłaszcza, ze podczas wędrówki nęcą pielgrzyma widoki i zapachy. Więc raz na kilka dni należy wydać zaoszczędzone dotąd na jedzeniu pieniądze. Może na dostępne, na  Camino Frances od Pirenejów po Galicję, dobre sery - quesos.

Camino Frances ze smakiem sera


Z wielkiej ilości pysznych i prawdziwych serów wybrałem 10 gatunków, jeden co trzy dni, od Saint-Jean-Pied-de-Port do Santiago de Compostela, tak żeby starczyło na nie pieniędzy zaoszczędzonych na podłym, marketowym jedzeniu.

Ser Ossau-Iraty

Pierwszy dobry ser, wytwarzany jeszcze po stronie francuskiej w dolinie Ossau w Pirenejach Atlantyckich, w regionie Akwitanii. Wytwarzany jest z surowego mleka owczego w formie cylindrycznej i w suchym ekstrakcie. Jest delikatny, gładki bez oczek i pożywny, o swoistym smaku orzecha laskowego, pokryty grubą, szarobrązową skórką. Ma 50% tłuszczu.  Zewnętrznie podobny jest do sera Roncal, opisanego poniżej.


Ser Roncal

Baskijska dolina Roncal znajduje się w północno-wschodniej części Nawarry, zwieńcza ją Mesa de los tres Reyes. Najbardziej tradycyjnym produktem jest tu ser z surowego mleka owiec Latxa, typowej rasy dla Kraju Basków. Początki jego wytwarzania szacuje się na XIII wiek.
W 1981 roku ser Roncal otrzymał certyfikat DO dla wytwarzanego wyłącznie w siedmiu wioskach w dolinie.  Powstaje między grudniem a czerwcem każdego roku. Ma niską kwasowość, dobry tłuszcz i suchy ekstrakt.  Dojrzewanie trwa około 4 miesięcy.  Jest to zwarty ser o żółtawym kolorze, bez dziur (z wyjątkiem niewielu małych), o intensywnym i mocnym smaku mleka owczego.



Ser Idiazabal

prasowany ser  w Kraju Basków i Nawarrze wytwarzany od 1989 r.  w Pirenejach Nawarry, w podregionach Urbía, Gorbea, Aralar, Urbasa, Bidasoa-Baztan. Dowodem na doskonałą jakość tego produktu jest uznania go za wyrób  Europejskiego Dziedzictwa Kulinarnego, jako jeden z najlepszych serów europejskich. Posiada złoty medal Międzynarodowej Akademii Gastronomii.
Wykonany z mleka owiec Latxa, małych, rasy pirenejskiej z ciemną sierścią  i jasną głową, które są bardzo dobrze dostosowane do lokalnych cykli sezonowego wypasu w dolinach zimą, a latem w górach. Sery mają niewielki rozmiar, kształt cylindryczny, twardą, gładką skórę w kolorze od jasnożółtej do ciemnobrązowej. Ma intensywny, dymny, niepowtarzalny smak po 60 dniach dojrzewania.

Ser Camerano

Typowy dla La Rioja, świeży lub lekko dojrzewajacy ser wykonany z mleka koziego. Ma kształt płaski i cylindryczny, ze skórkę pokrytą wgłębieniami wytwarzanymi przez wiklinowy kosz, który jest używany jako forma. Jest mały i ogólnie waży nie więcej niż kilogram, chociaż niektóre z nich ważą do 1,5 kg. Wewnątrz znajduje się jasna biała masa bez dziur o galaretowatej fakturze. Smak tego sera jest słodki i kwasowy. Jest mleczny, tłusty i łatwo się topi. Sprzedawany jest jako świeży i miękki, a także twardy dojrzewający. Świeży ser, zwykle je się go na deser lub z miodem.



Ser Burgos

ser biały bez DO (certyfikatu kontroli produkcji) jest serem miękkim, serwatkowym, wodnistym, odpowiednik naszego twarogu, wytwarzanym z mleka owczego,  również wytwarzany moze być z mleka krowiego lub mieszanego. Tradycyjnie wykonywany był na cotygodniowy targ w Burgos. Jego naturalny stan utrzymuje się przez kilka dni, a przy niskich temperaturach panujących czasami w Burgos aż do 10 dni. Sprzedawany w sklepach, przy adaptacji do nowych technologii stan taki może utrzymać nawet 30 dni. Jest bogaty w fosfor i ma dużą ilość sodu (1200 mg / 100 g.).


Ser Sasamón 

nazwa pochodzi od starożytnego miasta Sasamón, w którym znajduje się fabryka serów DO Castilla León, Tierra de Sabores. Ser wysokiej jakości, nagradzany na międzynarodowych konkursach. Głównym surowcem do produkcji jest pasteryzowane mleko owcze, wyselekcjonowanych owiec kastylijskich. Ser o kształcie cylindrycznym,  półtwardy,  o konsystencji maślanej, z bogatą zawartością wapnia, fosforu i sodu.


Ser Carrato

Ser z regionu Cerrato w środkowej części Mesety w prowincji Leon ma długą tradycję, która w 1968 r. zaowocowała stworzeniem marki„Quesos Cerrato”. Sery pochodzą z małych gospodarstw z owcami churras (pochodzącymi z tego regionu), których mleko należy do spółdzielni. Sery są bardzo zrównoważone, leżakują przez 45 dni. Produkowane są głownie z surowego mleka owczego lub pasteryzowanego koziego. Istnieją również mieszanki mleka owczego i krowiego, oraz owiec, kóz i mleka krowiego.Wszystkie gatunki są łagodne i bardzo smaczne.



Ser O Cebreiro

Wytwarzany w Piedrafita do Cebreiro w Galicji, gdzie znajduje się główna siedziba DO do Cebreiro. Ma charakterystyczną formę w kształcie grzyba, z cylindryczną podstawą i szerszym kapeluszem. Jest to świeży ser, miękki, biały i ziarnisty, wytwarzany z mleka krowiego, bez konserwantów i dodatków oraz bez podpuszczki zwierzęcej.


Ser Arzúa - Ulloa 

Ser o cylindrycznym ksztalcie i ograniczonym obszarze produkcji do Arzúa i Ullóa, Melide, La Estrada i Portomarín. Produkowany z mleka krowiego galicyjskiego, fryzyjskiego lub alpejskiego. Może być wytwarzany z pełnego, surowego lub pasteryzowanego naturalnego mleka. Nie zawiera konserwantów ani dodatków. Trzy podstawowe typy, Ullóa, Granxa i utwardzane . Istnieją odmiany sera Bama, pochodzącego z regionu Melide. Najbardziej znana Bama jest jak biały i miękki twarożek.


Na koniec dwa gatunki sera: tetilla i San Simon da Costa, o niespotykanym poza Galicją stożkowym kształcie, których produkcja udokumentowana jest od XVIII w. Popularna legenda mówi, że był już wytwarzany w XIII w., a kształt przypominający pierś kobiecą wymydlili jego producenci, by uprzyjemnić pielgrzymom trudy i samotność wędrówki. Nazwany został gueixo tetilla – ser sutek. Krojony jest pionowo, w trójkątne plastry, od charakterystycznego sutka na jego szczycie.


Ser Tetilla

Ser o bardzo kremowej konsystencji, z mleka krowiego, o masie od 0,5 kg do 1,5 kg, o łagodnym zapachu, lekko kwaśnym, mlecznym smaku, maślanym, z zewnętrzną warstwą słomkowo-żółtego koloru,  mniejszą niż 3 mm. Miękka, kremowa i jednolita masa koloru kości słoniowej. Na terenie Galicji, gdzie istnieje kontrola produkcji – DO,  zarejestrowanych jest 35 producentów.



Ser San Simón da Costa

Ser wędzony produkowany z mleka krów galicyjskich, karmionych w tradycyjny sposób na pastwiskach i naturalnymi paszami. Początki tego sera sięgają starożytnej kultury castreños obejmującej region gór w Sierra de A Carbal i Xistral. W średniowieczu ser był wykorzystywany jako forma zapłaty za dziesięcinę . Wytwarzany z mleka surowego, lub pasteryzowanego i dojrzewającego przez co najmniej 45 dni, przy wysokości 13 – 18 cm i 30 dni dla 10 – 13 cm. Zawartość tłuszczu od 40 do 60%. Ma charakterystyczny gruszkowaty kształt, zwieńczony sutkiem na szczycie. Dojrzewa w dymie palonej brzozy. Jasnobrązowa skórka jest gładka, twarda, woskowata, grubości od 1 do 3 mm . Konsystencja jest półtwarda, kremowa. Kolor sera zmienia się w zależności od stopnia dojrzałości, od białego w świeżym, do żółtego w dojrzałym. Smak jest delikatny, z pikantnymi akcentami, z niewielką ilością soli i aromatem dymu brzozowego.


Smacznego ! 
Buen provecho ! 

Opiweść czwarta – dzwon zagubionych


Col d’Ibañeta i kaplica San Salvador de Ibañeta to szczególne miejsce na Camino Frances. Mimo, że współczesna kaplica, usytuowana przy tranzytowej drodze na pozór nic nie mówi o znaczeniu i historii tego miejsca, to znajdujące się obok niewielkie stanowisko archeologiczne przekazuje w skrócie wielką jego historię.

Dzwon zagubionych


Od początków pielgrzymowania do grobu św. Jakuba Starszego Apostoła największym wyzwaniem była wędrówka przez góry. Pomocą dla pątników były klasztory lub pustelnie przy których znajdowały się dzwony „chloche des perdus”, usytuowane w szczególnie trudnych miejscach dróg pielgrzymkowych, zwykle na przełęczach w górach, lub na pustkowiach. 

Monastyczna tradycja nakazywała wielokrotnie bić w dzwon po zmroku, w czasie mgły lub złej pogody, aby ułatwić orientację pielgrzymom kierującym się do klasztorów i sanktuariów. Dzwon zagubionych wskazywał właściwy kierunek, przybliżoną odległość, a przede wszystkim pozwalał odnaleźć właściwy szlak tym, których zaskoczyły mrok, mgła i innego rodzaju przeciwności. Gdy pielgrzymi docierali do klasztoru mnisi witali ich słowami: „Bóg na was czeka”. W środku był przygotowany posiłek i miejsce do spania. 

Pielgrzymi w drodze na przełęcz w Pirenejach
Ta trwająca od średniowieczna tradycja ma wartość symboliczną. Klasztory prowadzą wiernych przez mgłę jaką stanowią wyzwania współczesności. Pozwalają ustalić naszą "odległość" do Boga. Można tutaj zacytować św. Jana Pawła II: „w górach – bliżej  Boga”

Znane są cztery miejsca, gdzie w przeszłości znajdowały się te dzwony:
- klasztor Santa Cristina na przełęczy Somport w Pierenejach na początku Camino Aragones,
- klasztor w Aubrac w Masywie Centralnym na Via Podensis,
- klasztor, a później pustelnia (ermita) San Salvador de Ibañeta, na przełęczy Port Cize – Col d’Ibaneta w Pierenejach na Camino Frances,
- Kościół Santa Maria la Real w O Cebreiro w Sierra de Ancares na Camino Frances.

Camino Aragones, ruiny klasztoru Santa Cristina na przełęczy Somport w Pirenejach
Via Podensis, klasztor w Aubrac w Masywie Centralnym 
Camino Frances, kaplica San Salvador na Col d’Ibaneta
Camino Frances,. kościół Santa Maria la Real w O Cebreiro 
Nazwa „Cloche des perdus” (dzwon zagubionych) pochodzi od napisu „Deo jubila, Clero canta, Demones fuge, Errantes revoca, Maria ...” (Wołanie o radość dla Boga, Śpiewanie dla ducha, Ściga demony, Przywołuje zagubionych, Maria ...) ,na dzwonie przy kościele Matki Bożej Ubogich w Aubrac położonym na wysokości 1310 m n.p.m.  w Masywie Centralnym na Via Podensis. Kościół jest jedną z pozostałości dawnego klasztoru Aubrac z wieżą Anglików i jednym z budynków dawnego szpitala pielgrzymów. Dzwon pochodzi z XVIII w., ale wisi w miejscu dawniejszych, zniszczonych przez burzliwe dzieje tego regionu.


Via Podensis, dzwon zagubionych w klasztorze w Aubrac w Masywie Centralnym 
Na Col d’Ibaneta dzwon zagubionych zawieszony został najprawdopodobniej już w XI w., wraz z powstaniem pierwszego w tym miejscu klasztoru Ibañeta fundacji króla Sancho el de Peñalem w 1071 r. i podarowany pod opiekę klasztorowi Leyre . W XII w. znany był jako kaplica Karola Wielkiego lub Roldana, przy której powstał schron, a później szpital dla pielgrzymów. Około 1134 r. szpital przeniesiono do pobliskiej doliny. W 1271 r. klasztor został przejęty przez Przeora klasztoru Roncesvalles i na Col d’Ibaneta pozostała tylko pustelnia (ermita) z niewielkim schronem (hospital) dla pielgrzymów. W czasie mgły pustelnik miał obowiązek dzwonić od zachodu słońca do północy, aby doprowadzić pielgrzymów w to miejsce.
W 1794 r . podczas inwazji francuskiej na Półwysep Iberyjski oddziały Konwentu zburzyły kościół a w 1881 r. pożar zniszczył resztki zabudowań. W pierwszej połowie XX w. widoczne były jeszcze pozostałości ścian.

ruiny pustelni San Salvator na Col d'Ibaneta 1934 r. 
Obecna kaplica San Salvador de Ibañeta z 1965 r., z symbolicznym „dzwonem zagubionych”, zawieszonym na zewnątrz budynku, zaprojektowana została przez architekta José Yarnoz Larrosa w tym samym miejscu, gdzie była pustelnia i schronisko dla pielgrzymów. Obok znajdują się archeologiczne stanowiska prezentujące część fundamentów dawnej ermita i schronu dla pielgrzymów.

kaplica San Salvator na Col d'Ibaneta
Jest legenda opowiadająca o powstaniu klasztoru św. Katarzyny na Przełęczy Somport. Polecam książkę Alselmo Lipari "Dzwon Zagubionych".

Anselmo Lipari Dzwon Zagubionych