Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Virgen de Valvanera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Virgen de Valvanera. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2020

Opowieść sześćdziesiąta czwarta – Virgen de Valvanera, patronka La Rioja

Camino Frances, z centrum Logroño, wyprowadza ulicą Calla Marques Murieta w kierunku miejscowości Najera.  Po lewej stronie widać wysoką ceglaną wieżę kościoła pod wezwaniem Nostra Senora de Valvanera, wybudowanego pod koniec XX w., dzięki wieloletnim staraniom pierwszego proboszcza D. Miguela Ruiza Felguery i mieszkańców parafii liczącej około 20 000 wiernych. To bardzo ważne miejsce nie tylko dla parafian, ale także dla mieszkańców Logroño i całej prowincji La Rioja.


Logroño, kościół Nostra Senora de Valvanera
Logroño, kościół Nostra Senora de Valvanera,
nad ołtarzem kaplica z figurą Virgen de Valvanera

W kaplicy, nad ołtarzem głównym, znajduje się figura Virgen de Valvanera, od tysiąca lat uważana za patronkę całego regionu La Rioja. Figura Matki Bożej z Jezusem jest wierną kopią rzeźby z X w., strzeżonej przez benedyktynów w klasztorze i Sanktuarium Matki Bożej z Valvanera – Monasterio de Valvanera, położonego kilkanaście kilometrów od Logroño, w górach Sierra de la Demanda, w dolinie o nazwie Valvanera. Jej wielka popularność i uwielbienie wiaże się z dawną legendą spisaną już w XIII w., w monasterio de San Millán de la Cogolla, przez poetę i duchownego Gonzalo de Berceo,  opowiadającą o cudownych wydarzeniach jakie miały miejsce  w dolinie Valvanera dwa wieki wcześniej.

Sierra de la Demanda, monasterio de Valvanera
monasterio de San Millán de la Cogolla, rzeźba Virgen de Valvanera z X w. 

legenda Virgen de Valvanera


Opowieść o Virgen de Valvanera – Matce Bożej z doliny Valvanera rozpoczyna się od historii życia zbójnika o imieniu Nuño Oñez, który mieszkał z synem w jaskini Trómbalos, w jakini, w skale na lewym brzegu rzeki Najerilla, niedaleko pueblo Anguiano, w górach Sierra de la Demanda. Któregoś dnia jego syn, próbując nabrać wodę z wypływającej z urwiska do rzeki, spadł ze skały i zginął. Po śmierci syna Nuño Oñez zaczął żałował dotychczasowego sposobu życia, popełnionych złych czynów i zaczął się gorliwie modlić.

Sierra de la demanda, jakinia Nuño Oñez 

Pewnego dnia, podczas odmawianej długiej modlitwy, nawiedził go anioł, z przykazem szukania zaginionej w dolinie Valvanera figurki Matki Bożej, której obecność od dziesiątków lat miała wielkie znaczenie dla ludzi leżącego u wylotu doliny miasta, a także dla rzek, wąwozów, przecinających dolinę. Anioł tymi słowami wskazał, gdzie ma szukać figury Virgen:
„... znajdziesz duży dąb, u jego stóp źródło krystalicznych wód, a wewnątrz drzewa zobaczysz kilka rojów pszczół, które tworzą tam swoje plastry miodu ...”

Nuño Oñez opowiedział o tym kapłanowi z miasteczka Brieva, o imieniu Dominic i obaj bez wahania podjęli się tego zadania. Spędzili wiele dni w dolinie, pokonując wiele naturalnych przeszkód, jakie napotykali po drodze, aż dotarli do miejsca wskazanego przez Anioła. Odnaleźli w konarach drzewa figurę Matki Bożej z Jezusem trzymającym w ręku Ewangelię i przenieśli ją do pobliskiej opuszczonej pustelni Santo Cristo, jaka pozostała po dawnym eremie, a która teraz stała się nowym domem Matki Bożej i Jezusa. Niezwłocznie też przystąpili do odbudowy pustelni.
Po zakończeniu misji Nuño wrócił do swojej jaskini, gdzie poświęcił się życiu pustelnika  i gdzie zmarł w samotności.


Sierra de la Demanda pustelnia Santo Cristo

Kilka lat później kapłan Domingo, który towarzyszył mu poszukiwaniach, wiedziony dziwnym światłem, którego nigdy wcześniej nie widział, odnalazł ciało Nuño, a obok jego pustelni dzwony dawnego klasztoru zniszczonego podczas najazdu muzułmanów. Z biegiem lat obok pustelni San Cristo powstał wielki klasztor zbudowany przez benedyktynów w miejscu eremu zamieszkałego przez kilku pustelników. Zawisły w nim odnalezione dzwony, które jak mówią mnisi, dzwonią same każdego roku 15 września w dniu odnalezienia w dolinie Valvanera figury Matki Bożej nazwanej od tego miejsca Virgen de Valvanera. Dzień ten jest świętem Matki Bożej patronki La Rioja. 21 września patronuje w Logroño świętu winobrania – Vendimia Riojana. 



Logroño, fiesta Vrndimia Riojana,
w głebi, na podwyzszeniu,  figura Virgen de Valvanera

Logroño, fiesta Vrndimia Riojana

Gonzalo de Berceo, oprócz legendy o cudownym odnalezieniu figury Matki Bożej, opisał również dwadzieścia pięć cudów dokonanych za wstawiennictwem Najświętszej Marii Panny z klasztoru Valvanera. Księga miracles (cudów) przetłumaczona została z języka łacińskiego w 1419 r. przez Rodrigo de Castroviejo, biskupa z Valvanera. 

Tradycja ustna głosi, że około roku 1000 Dzieciątko Jezus miało wzrok skierowany w lewo i w dół, patrząc na parafian. Młoda para małżeńska wzięła ślub w Sanktuarium w Valvanera, ale udało im się tam pozostać do zmroku. Wchodząc do zakrystii Sanktuarium, owładnięci pożądaniem, zaczęli się całować dokładnie tam, gdzie utkwiony był wzrok Dzieciątka Jezus. W miarę jak pieszczoty młodej pary nasilały się, ciało Dzieciątka Jezus, jakby ożywając, zwróciło się w prawo, wraz z Jego boskim spojrzeniem. Widząc to, nieliczni modlący się w Sanktuarium zaczęli wołać: „Cud! Cud!”. Młoda para wyszła z zakrystii prawie półnaga i zawstydzona, prosząc o przebaczenie ze skruszonym sercem, ale Dzieciątko Jezus odmówiło powrotu do pierwotnej pozycji. Dlatego na niektórych obrazach,  przedstawiajacych Virgen de Valvanera, na otwartej księdze trzymanej przez Dzieciątko Jezus widnieje napis „Chrystus odwrócił twarz, aby nie widzieć świętokradztwa”. 



poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Opowieść sześćdziesiąta trzecia fiestas San Mateo y Vendimia Riojana czyli Logroño lubi świętować.

W 1674 r. Andrzej Załuski, poseł do Hiszpanii i Portugalii, późniejszy biskup kijowski, peregrynując do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela, tak skomentował Hiszpanów:
- ludność myśli tylko o rozrywkach, pracę traktując jako zło konieczne.
Czy miał rację ?

Łatwo się o tym przekonać' wędrując Camino Frances przez prowincję La Rioja i zatrzymując się na nocleg w Logroño. Oprócz kilku dużych imprez kulturalnych, jak międzynarodowy festiwal muzyczny, czy interdyscyplinarny festiwal kultury współczesnej, można trafić na jedną z wielu fiest, jakie organizują mieszkańcy, a okazji nie brakuje. Każda pora roku tutaj ma swoje wielodniowe święto:
- w zimie karnawał trwający 4 dni,
- na początku wiosny Semana Santa, czyli Wielki Tydzień, którego uroczyste obchody trwają aż 10 dni,
- z początkiem lata tygodniowa fiesta San Bernabe, patrona miasta
- na początku jesieni podwójna: fiestas San Mateo y Vendimia Riojana trwająca 7 dni.
- na początku zimy fiesta Virgen de la Esperanza, patronki miasta. 
Każda z tych uroczystości i zabaw ma własny, niepowtarzalny program. Dwie fiesty opisałem we wcześniejszych opowieściach:
- Semana Santa w opowieści pięćdziesiątej szóstej,
- fiesta San Bernabe w opowieści pięćdziesiątej siódmej.

Wrzesień to dobra pora na wędrówkę po Camino Frances. Pogoda jest stabilna, nie ma już wielkich letnich upałów. Warto nawet początek wędrówki zaplanować na połowę września, by do Logroño dojść na najbardziej popularną fiestę w La Rioja: San Mateo y Vendimia Riojana, trwającą tydzień z kulminacją w dniu świętego Mateusza, kiedy to obchodzone jest święto winobrania i dziękczynienia za zbiory z pól.

Fiesta San Mateo y Vendimia Riojana


To jedna z najstarszych uroczystości obchodzonych na terenie Hiszpanii. Jej początki jej sięgają XII w., kiedy król Kastylii Alfons VII Imperator wydaje miastu przywilej corocznych targów na początku września, co sprawia, ze staje się ono ważną siedzibą handlową. Zjeżdżali tu kupcy, rolnicy, hodowcy i rzemieślnicy z całej Hiszpanii. Targi stawały się coraz bardziej popularne i oprócz funkcji handlowej zaczęły przyjmować postać wesołej i świątecznej zabawy. Królowa Elżbieta II w 1845 r. udzieliła zgody na przeniesienie jarmarków, które pierwotnie odbywały się na początku września, na okres tygodnia, który obejmuje 21 września, włączając w okres targowy święto ewangelisty Mateusza Apostoła, patronującego wszystkim ludziom związanym z handlem, ale również opiekującego się tymi, którzy… nadużywają alkoholu. Czy to był właśnie powód, żeby w 1957 r. tą wielką imprezę targową połączyć ze świętem winobrania?  Od tego czasu zmienił się też charakter tego święta i przyjął nazwę „Targi i festiwale San Mateo i Vendimia Riojana ”.  Z czasem miejsce wystawianych towarów i transakcji handlowych ograniczyło się do prezentacji wyrobów ceramicznych z terenu Hiszpanii, jednak całą fiestę zdominowały stoiska z wyrobami kulinarnymi ze wszystkich prowincji hiszpańskich, mających w Logroño tzw. Domy Regionalne. Powstał w ten sposób wielki konkurs o nazwie „Tydzień Gastronomiczny”.

Obchody rozpoczynają się w sobotę, przed 21 września, na Plaza del Ayuntamiento, od ogłoszenia przez burmistrza otwarcia fiesty i wystrzeleniu „chupinazo” (rakiety dymnej). Tysiące mieszkańców i przybyłych gości, zebranych pod ratuszem, wita tą chwilę okrzykiem: „Logroñesas, Logroñes… Viva San Mateo!” (Logronianie, logronianie... niech żyje San Mateo) i odśpiewaniem hymnu Logroño. Rozpoczyna się siedem dni uroczystości, animacji, radości i biesiad, podczas których wszyscy noszą na szyi „pañuelos” (chustę) z herbem miasta i napisem San Mateo.






Święto wypełnia kilkaset imprez, w tym przeganianie byków i corridy, wystaw rękodzieła, upamiętniające dawne targi w Logroño, po współczesne, jak Międzynarodowy Pokaz Fajerwerków, Parady Gigantów, grup folklorystycznych i spektakle słynnego teatru Marionetek  Maese Villarejo. Nie może też zabraknąć Fuente del Vino.


Przez cały tydzień ulicami miasta paradują „Las peñas”, grupy podobnie ubranych ludzi należących stowarzyszeń mieszkańców, które wraz ze swoimi „charangas” czyli orkiestrami dętymi, organizują rozrywkę, koncerty i zabawę podczas fiest jakie odbywają się w Logroño. 


















Federacja zrzeszająca Las Peñas jest głównym organizatorem imprez w całym mieście, wraz z przygotowaniem konkursu “La Semana Gastronómica“, czyli Tygodnia Gastronomicznego, podczas którego codziennie o godz. 11 – na plaza del Mercado – można spróbować tradycyjnych dań z regionu La Rioja,  takich jak polędwica z papryką, ziemniaki z chorizo, grzyby z patelni, jajka smażone z papryką, pinchos  i wiele innych.


Wielkim zainteresowaniem cieszy się „Concurso de Calderetas”, czyli Konkurs Gulaszów, w którym 120 grup kulinarnych przygotowuje tę potrawę dla gości do degustacji i oceny przez jury konkursu.



Wieczorami świętowanie przenosi się do dzielnicy Chiquiteo w starej części miasta, gdzie w kilkuset barach przy ulicach Laurel, San Agustín i San Juan, spotykają się tłumy ludzi z nieodłącznymi pañuelos, by tam zjeść najlepsze pinchos, napić się wina i gdzie święto nie ma końca. Najbardziej wytrwali uczestnicy fiest odwiedzają dwanaście „chamizo”, czyli lokali grup Las peñas, położonych w różnych miejscach starego miasta, w których częstowani są przygotowanym przez ich członków zurracapote, czyli winem z owocami.


Tradycyjną imprezą w sobotni wieczór jest „Desfile de carrozas”, czyli płynąca parada. Tworzy ją dwanaście platform nawiązujących swym wystrojem do uprawy winorośli i produkcji wina, przesuwających się wolno ulicami miasta, między którymi maszerują, tańczą i grają wszyscy członkowie grup Las Peñas, domy regionalne i zaproszone grupy z regionu La Rioja.  Wystrój platform, a także oprawa, jaka tworzą członkowie grup, jest oceniana przez jury konkursowe. Najlepszym Rada Miasta wręcza dyplomy i nagrody.



Święto winobrania


Apogeum świętowania następuje 21 września w dzień Świętego Mateusza – San Mateo, który to dzień jest świętem winobrania i dziękczynienia za zebrane plony.

21 września jest też uroczystością religijną, której jednak nie patronuje św. Mateusz, nie ma nawet Logroño swojego kościoła, a jedynie mala figura tego świętego znajduje się w głównym ołtarzu w kościele Santa Maria de la Palacio. Patronuje temu dniu Matka Boża, nazywana Virgen de Valvanera, opiekunka całego regionu La Rioja. Przed kościołem, pod Jej wezwaniem, tego dnia składane są dary z pół, sadów i winnic, a po przejściu uroczystej procesji z Jej figurą do Parque de Espolon, patronuje celebracji święta winobrania, którego głównym punktem jest „Pisado de uvas” czyli ugniatanie nogami winogron i picie „Primer Mosto” świeżo wygniecionego, niesfermentowanego jeszcze soku z winogron. Pierwszy napełniony dzbanek uroczyście niesiony jest do stóp Virgen de Valvanera, która z podwyższenia spokojnie przygląda się rodzinie Urdiales, która od wielu lat, boso i trzymając się za ramiona wykonuje rytualny taniec w drewnianej kadzi, do której wrzucane są kiście winogron ze wszystkich winnic w La Rioja, przynoszone przez pary dzieci ubranych w tradycyjne stroje regionalne.




Entierro de la cuba

Tydzień Sanmateos de Logroño kończy się w następną sobotę „Entierro de la cuba”, czyli spaleniem koszy i kadzi, w których wcześniej przyniesiono zebrane na fiestę winogrona. Poprzedza go parada peñas z udziałem wszystkich zwolenników muzyki i rytmu charanga, śpiewu i tańca, niosąca puste już kosze i kadzie, zmierza głównymi ulicami miasta na Plaza del Ayuntamiento, by je spalić przed budynkiem ratusza. Fiestas de San Mateo y Vendimia Riojana kończy się odśpiewaniem „el Hymno Logroño ”.


Las chuletillas al sarmiento

Następnego dnia, po zakończeniu Fiesta San Mateo y Vendimia Riojana, ma miejsce jeszcze jedna spektakularna impreza: Exaltación de la chuletilla, czyli grillowanie kotletów jagnięcych na suchych gałązkach z sadzonek winorośli, wykonywane między godziną 11 a 14, na środku ulicy Avenida de Colón. Na ulicy ustawionych jest około 100 stolików i ułożonych bezpośrednio na asfalcie miejsc do grillowania, gdzie uczestnicy sami smażą grube plastry jagnięciny włożone pomiędzy dwie metalowe kraty. Usmażone tak kotlety wszyscy jedzą rękami, bez sztućców.

W regionie La Rioja grillowany kotlet z jagnięciny tradycyjnie jest jedzony rękami i ten sposób ich spożywania jest akceptowany nawet w restauracjach. Legenda mówi, że pewnego razu podczas wizyty króla Hiszpanii Juana Carlosa w winnicy w Rioja, kucharze grilowali kotlety jagnięce dla gości. W przygotowaniach do tego posiłku zapomniano o sztućcach. Kiedy król otrzymał talerz, wszyscy wstrzymali oddech patrząc, co zrobi. Tymczasem król wziął kotlet rękami, a gospodarze i goście odetchnęli z ulgą i wzięli w ręce również swoje porcje mięsa.