Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monasterio San Juan de Ortega. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monasterio San Juan de Ortega. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 lipca 2026

088. Cud światła


Średniowieczny klasztor w Monte de Oca jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na Camino de Santiago i od ponad 800 lat służy pielgrzymom wędrującym tędy do Santiago de Compostela. Budowę rozpoczął Jan z Ortegi, późniejszy święty znany i czczony jako San Juan de Ortega, który znaczną część swojego życia poświęcił na ułatwianiu przejścia przez ten trudny i niebezpieczny masyw górski. 




Przyklasztorny kościół zbudowany w  XII wieku, a 300 lat później przebudowany i rozbudowany przez architekta katedry w Burgos Juana de Colonia, na zlecenie królowej Izabeli I Kastylijskiej, zachował do dzisiaj, z pierwszej budowli, trzy romańskie absydy: centralną największą, przed którą przed którą  ustawiony jest gotycki kamienny baldachim poświęcony San Juan de Ortega i dwie mniejsze boczne,  nazywane w tradycji przedsoborowej Kaplicą Listu od strony południowej, nawiązująca do Starego Testamentu i Kaplica Ewangelii po przeciwnej, północnej stronie reprezentująca Nowy Testament. 


Prosta, wzorowana na tradycji cysterskiej konstrukcja ozdobiona jest kamienną rzeźbą figuralną i roślinną, rozłożoną na 76 kapitelach, z których część należą one do wspaniałych przykładów późnoromańskiej sztuki hiszpańskiej, a najbardziej wyrafinowanym przykładem potrójny kapitel w łuku triumfalnym Kapicy Ewangelii, gdzie w rzeźbiarskiej wielopostaciowej narracji przedstawione zostały wydarzenia związane z Narodzeniem Pańskim: Zwiastowania, Nawiedzenia, Narodzenia i Zwiastowania pasterzom. 

Zwiastowanie

Scena przedstawia Maryję i klęczącego przed nią Archanioła Gabriela, trzymającego laskę zwieńczoną krzyżem, nawiązując w ten sposób do chrześcijańskiej tradycji wizygockiej. Anioł, dla oddania jego niebiańskiej natury, ma bose stopy , a Maryja i pozostałe osoby mają załozone obuwie, dla podkreślenia i ziemskiego pochodzenia. Zwykle w ikonografii postać Maryi skierowana jest w stronę Archanioła Gabriela, który przynosi dobrą nowinę ale tutaj patrzy z lekkim, niemal natchnionym,  uśmiechem, w stronę promieni słońca  i ma dłonie skierowane na zewnątrz, by przyjąć  Plan Boży. Być może, już w trakcie wykonywania rzeźby tej  kompozycji, takie usytuowanie sylwetki Maryi spowodowane było zaplanowanym efekcie świetlnym, zwanym Cudem Światła. 

Tak opisuje Zwiastowanie Maryi święty Łukasz Ewangelista: 
"W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł:
- bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. 
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej:
- nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. 
Na to Maryja rzekła do anioła:
- jakże się to stanie, skoro nie znam męża? 
Anioł Jej odpowiedział:
- Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. 
Na to rzekła Maryja: 
- Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! 
Wtedy odszedł od Niej anioł."

Pomiędzy sceną Zwiastowania i Nawiedzenia znajduje się samotna postać Maryi, rozważającej słowa jakie usłyszała od anioła i co według nich ma się wkrótce wydarzyć. Tradycja przekazuje, ze była wtedy sama,  jak opisuje to apokryficzna Ewangelia Pseudo-Mateusza:  
"Gdy to się wydarzyło,  Józef [jej mąż]  pracował  przy budowie w nadmorskim mieście Kafarnaum; był bowiem cieślą." 


Nawiedzenie

Następną sceną jest Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny u swojej krewnej, świętej Elżbiety. Widoczna jest wyraźna różnica fizjonomiczna między obiema kobietami: stojąca po prawej stronie Elżbieta ma bardziej kanciastą i o ostrych rysach twarz niż Maria, której twarz wydaje się znacznie młodsza. Maryja obejmuje ramionami szyję kuzynki, podczas gdy ona kładzie jedną rękę na plecach Maryi, a drugą na jej brzuchu wskazując w ten sposób na powstające w jej łonie nowe życie. W tym czasie Elżbieta jest już w szóstym miesiącu ciąży, ale układ jej szat i lewa ręka maskują to, by całą uwagę skupić na postaci Maryi.

Nawiedzenie według świętego Łukasza: 
"W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: 
- błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?  Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. 
Wtedy Maryja rzekła: 
- wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. 
Święte jest Jego imię - a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje - jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki. 
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Między przedstawieniem Nawiedzenia i Narodzenia umieszczona została  postać świętego Józefa, rozważającego zaistniałą sytuację i myśląc nad sposobem jej rozwiązania, jak nie narazić Maryi na zniesławienie. Nawiedza go anioł Pański uspakajając trzymaną na jego głowie prawą rękę i delikatnie, ze spokojem,  przytulając do Józefa swoją głowę, a lewą wskazując przyszłe wydarzenie jakim będzie narodzenie Jezusa.

Święty Mateusz Ewangelista tak opisuje to wydarzenie:  
"Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł:
- Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. 
A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami."


Narodzenie

Narodzenie Jezusa, w stajence w Betlejem, to najbardziej rozbudowana scena, w całej rzeźbiarskiej kompozycji, przedstawiona z wieloma szczegółami i liniami narracyjnymi.  

Pierwszą postacią  w tej rzeźbiarskiej opowieści jest Anioł, który po uświadomieniu Józefowi boskiej natury Jezusa, wchodzi do stajenki by  chronić go swoją postacią, którego bose stopy widoczne są pod żłobkiem i lewą ręka położoną na stopach Dzieciątka, a stojący obok wół i osioł oddechem dają ciepło.

Opis narodzenia według świętego Łukasza:
„Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.”

Poniżej żłobka w łóżku leży Maryja, a obok niej znajdują się postacie dwóch kobiet, uważane są za położne o imionach Zahel i Salome, występujące w apokryficznej  Ewangelii Pseudo-Mateusza, jako osoby dające świadectwo o dziewictwie Maryi. Zahel trzyma ręce przy głowie Maryi, symbolizując przez dotyk dokonanie badania, a nieco z tył, już na trzeciej kolumnie stoi Salome, którą hiszpańska tradycja jakubowa, utrwalona przez tysiące pielgrzymów, utożsamia z matką świętego Jakuba Starszego Apostoła.

Przedstawienie położnych w scenie narodzenia powstało najprawdopodobniej z opisu zamieszczonego w Ewangelii Pseudo-Mateusza 
„A kiedy Józef spostrzegł, że Maryja już porodziła dzieciątko, rzekł do niej:
- przyprowadziłem tobie położną Zahel, która stoi przed grotą i z powodu owego przedziwnego blasku obawia się wejść do środka.
Maryja zaś słysząc to roześmiała się. Józef powiedział do niej:
- nie śmiej się. Bądź rozsądna, abyś przypadkiem nie potrzebowała jej pomocy lekarskiej.
Wtedy Maryja kazała jej przyjść do siebie. A kiedy Maryja pozwoliła się zbadać, położna na cały głos wykrzyknęła:
- Panie potężny, zmiłuj się! Nigdy dotąd nie słyszano, ani nikomu na myśl nie przyszło, żeby piersi były pełne mleka i żeby narodzony chłopiec nie naruszył dziewictwa swej matki. Żadnego upływu krwi nie było przy połogu, żaden ból nie pojawił się u rodzącej. Dziewica poczęła, dziewica porodziła, dziewica nadal pozostała.
Inna położna, imieniem Salome, słysząc te słowa, powiedziała:
- nie uwierzę w to, co słyszę, jeśli się sama nie przekonam.
A kiedy Salome zbliżyła się do Maryi, rzekła do niej:
- pozwól mi, abym zbadała ciebie i abym przekonała się, czy prawdę mówi Zahel. Maryja pozwoliła jej na to i gdy ona zaraz wyciągnęła swoją rękę, uschła jej ręka, i zaczęła z bólu gwałtownie płakać i wołać:
- Panie, Ty wiesz, że zawsze bałam się Ciebie i wszystkich ubogich leczyłam bez pobierania zapłaty. Od wdowy i sieroty nic nie brałam, a potrzebującego nigdy bez wsparcia nie odesłałam. A oto przez moją niewiarę stałam się nieszczęśliwa, gdyż odważyłam się badać Twoją dziewicę, która porodziła Światłość i po tym porodzie pozostała dziewicą.
Kiedy to powiedziała, ukazał się przed nią jakiś młodzieniec wspaniały i rzekł jej:
- podejdź do Dzieciątka i oddaj Mu pokłon. Dotknij Je twoją ręką, a Ono uzdrowi cię, ponieważ jest zbawieniem świata i wszystkich Jemu ufających.
Salome natychmiast zbliżyła się do Dzieciątka i oddając Mu pokłon dotknęła rąbka pieluszek, w które Dzieciątko było owinięte, a wnet ręka jej stała się zdrowa. Wyszedłszy zaś na zewnątrz zaczęła wołać i opowiadać o cudownych rzeczach, które widziała, i o tym, co ją spotkało, i jak została uzdrowiona. Słowom jej wielu uwierzyło. 


Zwiastowanie pasterzom

Opowieść kończy zwiastowanie pasterzom i przedstawia: anioła zwiastującego, pasterza unoszącego prawą rękę w geście radości oraz kilka owiec przed nimi. W treści Ewangelii występuje kilku pasterzy, ale niewielka przestrzeń trzeciego kapitelu pozwoliła rzeźbiarzowi pomieścić tylko dwie osoby, a dla anioła starczyło miejsca tylko na jedno skrzydło.

Opis z Ewangelii świętego Łukasza:
"W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu:  dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan." 

Cud Światła

Przed tą absydą, dwa razy w roku, gromadzą się pielgrzymi by pod koniec dnia obserwować i kontemplować niecodzienny spektakl świetlny.  

Dwa razy w roku, w okresie równonocy, 21 marca i 22 września i w dniach z nimi sąsiadujących, o godzinie 17 niewielka wiązka promieni zachodzącego słońca, wpada przez małe ostrołukowe okienko w zachodniej fasadzie kościoła, oświetlając potrójny kapitel przy północnej absydzie 


i przesuwającą się  przez około 10 minut świetlistą plamą, opowiada historię Narodzenia Jezusa, rozpoczynając od sceny Zwiastowania, gdzie w szczególny sposób oświetla postać Maryi, poprzez obraz Nawiedzenia i kończąc na przedstawieniu Narodzenia. 






Epilog

Występujące we wnętrzu kościoła zjawisko punktowego oświetlenia światłem słonecznym, zwane Cudem Światła, było znane w średniowieczu, Wykorzystywano je przede wszystkim w wiosennej równonocy, która ma miejsce 9 miesięcy przed świętami Bożego Narodzenia, tworząc przekonanie, że świątynia, w której wykorzystano to zjawisko, ma moc wspomożenia kobietom pragnącym począć potomstwo. Tradycja przekazuje, że królowa Izabela Katolicka, która zatrzymała się w tym miejscu, podczas pielgrzymki do groby świętego Jakuba,  poprosiła o możliwość poczęcia i urodzenia syna, co też wkrótce się stało.

Kościół San Juan de Ortega jest wyjątkowy pod względem precyzji zjawiska i zawartej w nim symboliki, ale przykłady „ cudów światła” można znaleźć także w innych świątyniach w Hiszpanii: w Santa María del Naranco w Oviedo w kościele Santa Marta de Tera (Zamora), a także w  katedrze w Chartres we Francji. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 7 września 2021

Opowieść siedemdziesiąta dziewiąta - rytuały pielgrzymie część 3


Droga z Santo Domingo de la Calzada do Leon


W kolejnym odcinku opowieści przybliżone są miejsca. w których od stuleci powstawały i były kultywowane rytuały pielgrzymie na drodze od Santo Domingo de la Calzada do Leon:
- katedra Santo Domingo de la Calzada
- fontanna w Villambistia
- klasztor San Juan de Ortega,
- płaskowyż Hontanas
- kościół Santa Maria del Camino w Carrion de los Condes,
- modlitwa uwielbienia w Santa Maria de Carbajal w Leon,

Katedra w Santo Domingo de la Calzada


Po wielu dniach wędrówki, kiedy doznania duchowe i mistyczne coraz częściej zajmują miejsce problemów doczesnych, wejście do katedry wprowadza nas w święte miejsce napełnione pamięcią o wielkim budowniczym dróg i opiekunie pielgrzymów, żyjącym tutaj w XIII wieku, Santo Domingo de la Calzada.


Tutaj rytuałem jest kontemplacja cudów i modlitwa do świętego Dominka za wstawiennictwem którego one dokonały się.
  Na trascoro, w nawie głównej, zostały uwiecznione na obrazach opowieści o dokonanych cudach. 


W południowym transepcie, za szybą we wnęce w bocznej ścianie, pamiątka najsłynniejszego z nich – kurnik z żywym kogutem i kurą. Do rytuałów średniowiecznych pielgrzymów, kiedy kurnik jeszcze nie był odgrodzony szybą, należała próba zdobycia kilku piór i umieszczenie ich na swoim kapeluszu, jako dowód cudów bożych zdarzających się każdego dnia.  Mówiono też, że jeśli ptaki jadły okruchy bezpośrednio z końca laski pielgrzyma, to dotrze on bezpiecznie do celu swojej pielgrzymki.


Przypomnij sobie legendę o cudzie koguta i kury przeżywaj jej szczegóły: twarze, ubrania, kolory, krzyczący tłum, i wyobraź sobie średniowieczny świat na camino.  Zejdź do krypty ze szczątkami świętego i poproś go w modlitwie o moc widzenia i kontemplowania cudów.


Do współczesnych rytuałów w tym miejscu należy nocleg w albergue, prowadzonym przez Cofradía de Santo Domingo (Bractwa Świętego Dominika), na podwórzu którego znajduje się kurnik zwany Gallinero de Santo Domingo de la Calzada, w którym znajdują się koguty i kury darowane przez mieszkańców. Można mieć szczęście znaleźć pod klatką na podwórzu pióra tych ptaków i wpiąć je do swojego kapelusza.


Raz w miesiącu są one wymieniane w kurniku w katedrze.


Opowieść o tym cudzie jest tak głęboko zakorzeniona w kulturze, że od średniowiecza, w czasie majowej fiesty poświęconej Santo Domingo de la Calzada, młodzież w trakcie procesji z figurą św. Dominika wykonuje „taniec koguta i kury”. 


W 2014 r.  władze La Rioja ogłosiły cud ocalenia pielgrzyma skazanego na powieszenie, dzięki ożywieniu koguta i kurczaka, za niematerialne dziedzictwo kulturowe.

Fontanna w Villambistia


Dla pielgrzyma wędrującego przez Wyżynę Iberyjską woda jest najważniejsza i wiele wykonywanych rytuałów jest z nią związanych. Przechodząc przez wioskę Villambista wędrowcy zanurzają głowę w fontannie - fuente de Esteban, jako gest zapewniający szczęśliwe dotarcie do grobu świętego Jakuba. Kiedy powstał ten rytuał, nie wiadomo. Legenda opowiada, że pielgrzym idący w palącym słońcu z Redecilla del Camino doznał udaru słonecznego. Miał silne bóle, zawroty głowy i chwilami tracił nawet przytomność. Pielgrzymi idący z nim zanurzyli całą jego głowę w fontannie. 


Spowodowało to pełną ustąpienie dolegliwości i powrót sił. Ruszyli dalej i już bez przeszkód dotarli do Santiago de Compostella, a opowieść o tym wydarzeniu stała się znana na całej camino. Od tego czasu każdy pielgrzym przechodzący przez Villambista zanurza głowę w fontannie, traktując ten gest jak obietnicę zapewniającą dojście w zdrowiu do Santiago de Compostela.

Monasterio San Juan de Ortega


Wstąp do romańskiego kościoła i rozważaj tajemnicę Zwiastowania, bo pielgrzymka nie może być zredukowana tylko do liczenia kolejnych kilometrów i dni. 


Wraz z innymi pielgrzymami możesz zamanifestować własny status dziecka Bożego, jeśli przyjmujesz Go tak jak Maryja. Tylko moc Ducha Świętego  pozwoli zrozumieć tajemnicę, nieuchwytną zmysłami. Musisz dostrzec Jego światło, bo to światło trzeba  kontemplować jako ostateczną rzeczywistość na swojej drodze, tak jak światło słoneczne pozwala zobaczyć jak wiele piękna jest wokół ciebie.  Zwróć się do Boga modlitwą:
„Panie nasz, Ty, który stałeś się Słowem wcielonym w łonie Dziewicy Maryi, spraw łaskawie, aby wszyscy, którzy wierzą w Odkupiciela jako Boga i prawdziwego człowieka, wlej w nas cząstkę jego boskiej natury. Prosimy Cię o to przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”.


W absydzie, na głowicy kolumny Świętej Rodziny, rzeźby przedstawiają Nawiedzenie i Zwiastowanie, sen Józefa, Narodziny Chrystusa. Pomiędzy 19 a 23 marca i 21 a 23 września do klasztoru przybywa wyjątkowo wielu pielgrzymów, nie tylko zmierzających do Santiago de Compostela, by o godzinie 18 (17 wg czasu letniego) kontemplować cudowne zjawisko. Światło wpadające przez okno kościoła iluminuje kapitel ze sceną Zwiastowania (Anunciacion). 


Trwa to około 10 minut. Oświetlona Kolumna symbolizuje boskie światło Ducha Świętego, które czyni dla nas dostępnym święty wymiar wszelkiego stworzenia.
„Duch Święty zstąpi na Ciebie, Maryjo, i moc Najwyższego osłoni Cię swoim cieniem." 

Płaskowyż Hontanas


Droga jest ciszą na zewnątrz, która pozwala na wewnętrzną ciszę.


Jeśli możesz, idź jedną noc, aż do wschodu słońca, by w tym pustym terenie doznawać tej samej walki jaka miała miejsce między Jakubem i aniołem (który reprezentował samego Boga) idącym na spotkanie z bratem Ezawem , opisana w Księdze Rodzaju (32.25-32). Idź przygotowany, ponieważ możliwe jest, że na którejś z trudnych ścieżkach Mesety w Hontanas, koło Sambol, lub ruinach San Anton, walka z aniołem może się pojawić. Tylko on może dać ci nowe imię, abyś rozpoczął nowe życie. 


Jeśli wytrwasz, dalsza droga nie będzie miała przed tobą żadnych fizycznych i duchowych trudności.
„Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, ze nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: Puść mnie bo już wschodzi zorza! Jakub odpowiedział: Nie puszczę cię dopóki mnie nie pobłogosławisz! Wtedy zapytał go: Jak masz na imię?  On zaś rzekł: Jakub. Powiedział: Odtąd nie będziesz zwał się Jakub lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi i zwyciężyłeś. Potem Jakub rzekł: Powiedz mi, proszę, jakie jest Twoje imię ? A on odpowiedział: Czemu pytasz o moje imię? – i pobłogosławił go na tym miejscu. Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: Mimo, ze widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie. Słońce już wschodziło, gdy Jakub przechodził rzez Penuel, utykając na nogę.

Carrión de los Condes Kościół Santa Maria del Camino


Kościół Santa Maria del Camino to miejsce szczególne uświęcone modlitwą i pracą. Wieki zawarły w nim wszystkie style artystyczne, które zostały stworzone przez Drogę: romański, gotycki i barokowy. Ale bardziej niż wzbudzenie estetycznej przyjemności, próbuje wskazać nam różne sposoby objawić prawdę o tym, że człowiek pojawił się w Jezusie z Nazaretu, synu chwalebnej Dziewicy Maryi, nauczyciel i przyjaciel Świętego Jakuba. Architekt, który zaprojektował ten budynek, próbował odzwierciedlić w swojej prostej doskonałości świątynię, na fundamencie ustanowionym przez Chrystusa i wnętrzu w którym mieszka Duch Święty. 


Medytuj i kontempluj tę strukturę architektoniczną, słowami św. Pawła do Efezjan: (LE2 19-22) :
„A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.

Kiedy kościół jest pusty pod wieczór, wejdź i usiądź na brzegu, u stóp kaplicy Santo Cristo del Amparo, skąd doskonale postrzega się jego romańską strukturę. 


Skieruj się do ołtarza, w którym jest Chrystus ukrzyżowany.  Dojdź wzrokiem do Maryi i patrząc jej w oczy wypowiedz starodawną modlitwę Salve Regina, która ponad tysiąc lat temu powstała u grobu Świętego Jakuba. 
Zwróć uwagę na Chrystusa ukrzyżowanego, jak spogląda na Dziewicę uśmiechnięty mimo strasznego cierpienia. Jezus patrzy na matkę, matka patrzy na Jezusa, a ty, tak jak Jego umiłowany uczeń i świadek tamtych wielkich dni, spróbuj uczestniczyć w odkupieńczej śmierci Pana i w drodze do Jego ostatecznego paschalnego zwycięstwa. 


Przypomnij sobie słowa ewangelisty Jana (J19 25-27): 
„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.”
Jezus ujrzał Matkę i ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją, jak jego własną. 

Modlitwa uwielbienia w Santa Maria de Carbajal w Leon


Leon, dawna stolica królestwa, które obejmowało swym zasięgiem również Galicję, to ważne miejsce na drodze pielgrzymów zmierzających do grobu świętego Jakuba. Od samego początku pielgrzymi przychodzili do kościoła Real Basilica de San Isidorio, by wejść do niego przez Porta del Cordero, a po uroczystej liturgii zakończonej błogosławieństwem pielgrzymów, wyjść przez Puerta del Perdón (Brama Przebaczenia), oczyszczeni i duchowo przemienieni.



Wieczorem, odczuwając swoją duchową przemianę, idź do klasztoru benedyktynek Santa Maria de Carbajal
  i przyłącz się do modlitwy sióstr. Dziś na Camino pozostaje tylko kilka klasztorów, gdzie odwieczne dzieło boskiego uwielbienia trwa. Chwalą w nich Boga za danie nam każdego dnia stanu bycia Dziećmi w Jezusie Chrystusie przez Ducha Świętego. Tylko przez ten kontakt osobisty i boskiej modlitwy i uwielbienia ludzie mogą osiągnąć swój autentyczny i ostateczny cel. Ty, jako pielgrzym, również zmierzasz w kierunku tego celu. Przyłącz się do tej wspólnoty sióstr, które opuściły świecki świat i jego dobra, mają jedynie tylko niezbędnych rzeczy. Naśladuj ich gesty, powtarzaj ich słowa, ogarnij swoje uczucia, uczestnicz w ich radosnej wierze, a kiedy znowu ruszysz w drogę, korzystaj z czasu, aby chwalić to, co tak wiele oferuje ci Bóg w tych dniach. 


Kiedy następnego dnia rano dojdziesz do położonego na skraju miasta Augustiańskiego klasztoru San Marcos de Leon, zatrzymaj się na modlitwę.


i rozważ którą drogą chcesz pójść do świętego Jakuba, bo do wyboru masz dwie: Camino Frances przez O Cebreiro, miejsce cudu eucharystycznego, czy dłuższą Camino Salvador (Droga Zbawiciela), by w Camara Santa w Oviedo nawiedzić i kontemplować znajdujący się tam sudarion, płótno którym po śmierci Jezusa Chrystusa owinięta była Jego głowa i wędrować dalej drogą pierwszego pielgrzyma zmierzajacego do grobu świętego Jakuba, króla Asturii Alfonso II.