Między miejscowościami Ages i Atapuerca szlak Cemino Feances prowadzi środkiem rozległej doliny położonej między Górami Montes de Oca i Sierra de Atapuerca, które, jak głosi średniowieczna legenda, była miejscem odpoczynku dla migrujących na zachód stad dzikich gęsi, wskazujących kierunek drogi wędrującym, również na zachód, pielgrzymom, w czasach, gdy nie było jeszcze map i przewodników. Kilkaset lat później dolina i otaczające ją wzgórza stały się znane i sławne na całym świecie poprzez odkrycia dokonane w tutejszych wąwozach i jaskiniach, o czym informuje ustawiona przy drodze wielka tablica i drogowskaz kierujący do Muzeum de la Evelución Humana.
Dokonane odkrycia dotyczyły bardzo odległych czasów, kiedy około 800 tysięcy lat temu tą dolinę i otaczające ją góry zamieszkiwali najstarsi znani na terenie Europy ludzie, nazwani przez antropologów i paleontologów Homo Antecesor, uważani za następców gatunku Homo Erectus (człowiek wyprostowany), żyjącego ponad milion lat temu na terenie środkowej Afryki.
Nim w XIX wieku, podczas budowy linii kolejowej, natrafiono na szczątki poprzedników Neandertalczyków (Homo neanderthalensis), dolina była znana w historii z wydarzenia dotyczącego czasów już bardziej nam bliskich, bo mającego miejsce niespełna tysiąc lat temu, gdy powstające na Półwyspie Iberyjski państwa chrześcijańskie tworzyły i utrwalały swoją tożsamość za pomącą miecza, gdzie nie było miejsca na skrupuły. Brat występował przeciw bratu, syn przeciw ojcu, mąż przeciw żonie, wszystko w walce o władzę, dla której nie było żadnych świętości. Tutaj, w 1054 roku, rozegrała się bratobójcza bitwa, a jej następstwem był upadek dotychczasowej potęgi Królestwa Pamplony i powstanie Królestwa Kastylii, które stopniowo zaczęło uzależniać od siebie coraz słabsze Królestwa Leonu i Galicji.
Bitwa pod Atapuerca
Na terenie gdzie 1 września 1054 roku starły się w krwawej bitwie wojsk Hrabstwa Kastylii z wojskami Królestwa Pamplony jest tylko jeden trwały ślad upamiętniający ją i na dodatek trudny do odnalezienia. To mający około 2 metrów wysokości menhir, czyli, nazwany „Fin de Rey” (Koniec Króla), ustawiony, niedługo po bitwie, w miejscu gdzie według tradycji zginął król Pamplony García Sánchez III.
.bmp)

1.jpg)
Kamienny monolit znajduje się w środku uprawnego pola, około 500 metrów na lewo od drogi, którą prowadzi szlak Camino Frances i bez wiedzy, gdzie się on znajduje, jest praktycznie nie do zauważenia, tym bardziej, że uwaga przechodzących zwraca się na kilka innych menhirów ustawionych tuż przy drodze, które upamiętniają Fundację Atapuerca, organizację non-profit powołaną do wspierania programu badań naukowych, o nazwie Projekt Atapuerca, zajmujących się historią ewolucji człowieka.


Kastylia o tej bitwie jednak nie zapomniała i od 1996 roku Stowarzyszenie Przyjaciół Atapuerca, każdego roku pod koniec sierpnia, na polach poniżej kościoła San Martin de Atapuerca, przedstawia rekonstrukcję walki pomiędzy braćmi-królami, której przez cały weekend towarzyszą jeszcze różne imprezy. Całość przedstawianego wydarzenia rozpoczynają się kilka dni wcześniej paradą wojsk króla Ferdynanda I de León ulicami historycznego centrum Burgos. W noc poprzedzającą bitwę w mieście Atapuerca odbywa się przyjęcie na cześć króla Ferdynanda I, koncert oraz wręczenie corocznej Nagrody Narodowej Bitwy pod Atapuercą. Inscenizacja nie jest ściśle historyczną rekonstrukcją, ale organizatorzy rok po roku dokładają wszelkich starań, aby udoskonalić inscenizację, broń, rekwizyty, kostiumy, zwyczaje i wierność historyczną. Całość została ona uznana za Festiwal o znaczeniu turystycznym Kastylii i León oraz za Najlepszą Lokalną Inicjatywę Rozwoju w Kastylii i León. Jest członkiem Hiszpańskiego Stowarzyszenia Festiwali Historycznych i Rekonstrukcji oraz Europejskiej Konfederacji Festiwali i Wydarzeń Historycznych.
2.jpg)
Żeby zrozumieć przyczyny tej bitwy oraz jej następstwa, należy cofnąć się do początku XI wieku, kiedy wśród królestw chrześcijańskich na Półwyspie Iberyjskim, rozpoczyna się dominacja królestwa Pamplony i którego król Sancho III Wielki, wielki patron i fundator budowy Drogi Świętego Jakuba, objął panowanie nad hrabstwami pirenejskimi: Aragonią, Sobrarbe i Ribagorzą, a po zabójstwie hrabiego Kastylii Garcii, przejął nad tym terytorium władzę, co uniemożliwiło połączenie się z królestwem Leonu, zhołdowanie sobie jej króla Bermudo III i przejęcie de facto władzy nad terenami Leonu.
Przed śmiercią w 1035 roku król podzielił swoje posiadłości pomiędzy synów. García Sánchez odziedziczył królestwo patrymonialne Pampeluny, a także Álave i prawie połowę hrabstwa Kastylii obejmującą Montes de Oca, La Bureba, Trasmiera i Las Merindades. Fernando, który już za życia ojca nosił tytuł hrabiego, otrzymał pomniejszone hrabstwo Kastylii. Nieślubny syn Ramiro otrzymał w spadku hrabstwo Aragonii. Bermudo III, który powrócił na tron Leonu, podjął próbę odzyskania terytoriów wzdłuż rzeki Cea zaanektowanych przez jego kastylijskiego szwagra oraz części utraconego prestiżu i zmobilizował się przeciwko Ferdynandowi. Ten, będąc zdecydowanie słabszym, poprosił brata, króla Pamplony o pomoc w stawieniu oporu królowi Bermudowi w zamian za korzystne ustępstwa na pogranicznych terytoriach Álavy i Starej Kastylii. Śmierć Bermuda w bitwie pod Tamarón, zmieniła status quo między braćmi. Fernando został królem Leonu z prawa swojej żony Sanchy i koronowany w 1038 roku.

Spisana na początku XII wieku Crónica silense, zwnana też Historia Legionense (Historia Leonu), tak opisuje rządy Fernando I de Leon:
„Dobre zarządzanie królestwem przez króla Ferdynanda, edukacja jego dzieci, jego ustawodawstwo i jego armia, uczyniły je zamożnym i potężnym. Wtedy właśnie zrodziła się zazdrość jego brata Garcii, zrodzona z pożądania tego bogactwa. Ferdynand, który we wszystkim był spokojny i opanowany, o życzliwej naturze i głębokiej pobożności, zdawał się być skłonny tolerować pozory zazdrości brata. Dlatego, gdy García zachorował w Nájera, pospieszył go odwiedzić z braterskim sercem poruszonym współczuciem. Będąc u jego boku, dowiedział się o spisku mającym na celu uwięzienie go poprzez zorganizowaną zdradę, co uniemożliwiło jego wykonanie tego zamiaru i Fernando mógł szybko wrócić do ojczyzny. Jednak później zdarzyło się, że gdy Ferdynand był chory, król García pokornie udał się do niego, prosząc albo o przebaczenie za jego wielką zbrodnię i za planowanie kolejnego złego czynu. Fernando podejrzewał jednak, że García udał się do niego raczej po to, by zaplanować kolejny zamach, z zamiarem przejęcia królestwa dla siebie, niż by zaopiekować się chorym bratem. Naprawdę życzył [Ferdynandowi] choroby, która na zawsze usunie go od tego świata, bo takie są właśnie losy niespokojnych umysłów królów. Kiedy król Ferdynand zdał sobie z tego sprawę, wiedziony gniewem, nakazał aresztować Garcíę w Cea. García zdołał uciec z kilkoma swoimi wojownikami i odtąd, z wielką furią, otwarcie dążył do wojny, żądny krwi brata, i zaczął pustoszyć wszystkie granice w swoim zasięgu.
Obie armie spotkały się na szerokiej dolinie między górami Montes de Oca i Sierra Atapuerca, gdzie przebiegała granica między tymi królestwami. Tam García Sánchez rozbił obóz, rozmieszczając swoje siły tak, aby ułatwić ofensywę na Burgos, od południa lub północy, a w razie potrzeby z obu flanek w manewrze okrążającym. Ferdynand jednak sprytnie wykorzystał ciemność nocy, aby rozmieścić swoje siły na szczytach wzgórz. W ten sposób wojska kastylijsko-leońskie obserwowały obóz Nawarry z punktów obserwacyjnych oddalonych o zaledwie pięćdziesiąt metrów.
.jpg)
.jpg)
Fernando chciał uniknąć bratobójczych walk i wysłał szanowanych, mających wielki autorytet zakonników: opata Íñiga (San Íñiga de Ońa) z klasztoru San Salvador de Ońa i Domingo Manso (San Domingo de Silos) z klasztoru San Sebastian de Silos do przeprowadzenia negocjacji w celu polubownego uregulowania rodzinnych waśni. Garcia odrzucił jakąkolwiek możliwość porozumienia, więc walka stała się nieunikniona.
.jpg)
1 września 1054 roku o świcie, bez ostrzeżenia i z ogromną szybkością, Fernando rozkazał zaatakować Nawarczyków ze wszystkich stron, którzy nie byli w stanie odpowiedzieć na natarcie.
.jpg)
Siły Garcii Sáncheza rozproszyły się, a Fernando nakazał ścigać przywódcę Nawarczyków, dając wyraźny rozkaz, by pojmać go żywcem. Król Kastylii i Leónu nie doczekał się jednak wykonania rozkazu.”
Jak o tym wydarzeniu pisze, również XII-to wieczna, Cronica Compostelana, to król Garcii Sánchez „zginął z rąk jednego ze swoich rycerzy, imieniem Sancho Fortún, którego obraził, mówiąc wulgarnie o jego żonie”
.jpg)
Wojska Pampeluny stawiały jeszcze opór aż do zmroku i ostatecznie uznali się za pokonanych. Jeszcze na polu bitwy Fernando przyjął hołd piętnastoletniego Sacho, syna Garcii Sancho III i ogłosił go następcą tronu Pamplony. Nawarrczykom udało im się, za zgodą Fernando, zabrać ciało króla, by zawieźć je na pochówek do panteonu królewskiego w wybudowanym kilka lat wcześniej klasztorze Santa Maria la Real w Nájera.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
El Cid Compeador
Tradycja kastylijska przekazuje, ze podczas tej bitwy miała swój początek historia największego i najsłynniejszego rycerza średniowiecza i hiszpańskiego bohatera narodowego okresu rekonkwisty. Jego ojciec Diego Flainez, kastylijski szlachcic, którego dobra rozciągały się na ówczesnym pograniczu Kastylii i Pamplony, przed bitwą, czy też po niej, tego legenda nie precyzuje, przedstawił królowi jedenastoletniego syna Rodrigo Diaz de Vivar, a ten przyjął go do służby królewskiej.
.jpg)
Kila lat później, już jako rycerz na dworze króla Sancho II Mocnego, następcy Fernando I, wsławiając się w bitwach i pojedynkach otrzymał przydomek Compeador, czyli Waleczny, a muzułmanie dodali jeszcze El Cid (Sid) - Pan, w uznaniu dla jego waleczności i szlachetności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz